Biały Orzeł w Koronie z Krzyżem

 

 

STANISŁAW STROŃSKI

BIAŁY ORZEŁ

W KORONIE

Z KRZYŻEM

VERITAS LONDYN 1954


 

Na okładce: Godło państwowe 1919-1927

POMYŁKI W DRUKU:

Str. 18 u góry brak dwu wierszy: 9. Marcin Bielski w swej „Kronice Polskiej” z roku 1564 w wydaniu drugim, uzupełnionym przez syna (Joachima itd.).

Str. 24 w połowie po 3.: trzeba usunąć wiersz: Oczywiście też…, (który jest na swoim miejscu o 5 wierszy niżej), a tutaj wstawić: Oczywiście korona bez krzyża do XV wieku, podobnie jak ówczes – ( na korona., itd).

Odbitka z tygodnika ZYCIE

Kolejność poszczególnych części w tej książeczce jest taka, w Jakiej ukazywały się one w ŻYCIU, więc dodatkowe listy prof. Haleckicgo i prof. St. Strońskiego podane są nie na końcu

lecz między dwiema głównymi częściami pracy.

Printed by: VERITAS Foundation Press. 12..Praed Mews, London…W. 2


BIAŁY ORZEŁ W KORONIE Z KRZYŻEM

W pierwszym roku wskrzeszonej niepodległości uchwalona przez. Sejm ustawa z 1 sierpnia 1919 o godłach i barwach Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. Ust. R. P. z 24 sierpnia 1919 nr 69 poz. 416) ustaliła w art. 1 jako herb Rzplitej znak wyobrażony w dołączonym do ustawy rysunku (wzór nr 1 w ustawie), przedstawia­jącym orła w koronie z krzyżem, co się powtarza w sześciu innych wzorach godeł ustalonych w tej ustawie.

W półtora roku po zamachu majowym roku 1926_ ukazało się rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z 13 grudnia 1927 (Dz. Ust. R. P. nr 115 z 28 grudnia, 1927, poz. 980) z nowymi przepisami o godłach państwowych. Wydane ono zostało poza trybem ustaw uchwalanych przez Sejm i Senat, w czasie, gdy ich nie było, w ciągu trzech miesięcznego okresu między wygaśnięciem i rozwiązaniem 28 listopada 1927 ciał ustawodawczych 1922-27 a wyborami z początku r. 1928. Rozporządzenie to w art. 1 i dodanym do niego wzorze nr 1 zmieniło herb Rzplitej, usuwając krzyż z korony.

Obecnie, na obczyźnie, Instytut Polski Akcji Katolickiej w Wielkiej Brytanii, po dwukrotnych uchwałach Swych zjazdów w r. 1952 i w r. 1953, zwrócił się do Prezydenta Rzeczypospolitej pismem z dnia 23 kwietnia 1953 o przywrócenie krzyża na koronie wieńczącej głowę orła, a o dalszym biegu sprawy zawiadomiono ze strony rządowej w doniesieniu P. Aj. Tel. (Dz. Pols. nr 66 z 18 marca 1954):

„Następnie poczęły wpływać do rządu, bądź też były ogłaszane w prasie rezolucje różnych zebrań, domagające się zrealizowania dezyderatu Polskiego Instytutu Akcji Katolickiej. Po rozważeniu całego zagadnienia, rząd wniósł na posiedzeniu Rady Naro­dowej 6 czerwca 1953 r. projekt dekretu Prezydenta R. P. o uwieńczeniu godła państwowego znakiem Krzyża, odrzucając motywację wnioskodawców, mającą na celu dyskryminację dekretu ż 1927 r. Komisja Prawnicza Rady Narodowej uznała, że projekt rządowy nie jest dostatecznie przygotowany, a nie poczytując się za kompetentną w dziedzinie historyczno-heral-dycznej i sakralnej, prosiła rząd, by poddał projekt dodatkowym studiom przez powołaną w tym celu komisję rzeczoznawców. Wobec tego minister do spraw obywateli polskich na obczyźnie zwrócił się 2 listopada 1953 r. do Polskiego Towarzystwa Historycznego w Wielkiej Brytanii o wyrażenie opinii. Towarzystwo to postanowiło porozumieć się z prezesem Polskiego Tow. Historycznego prof. O. Haleckim, jako najwybitniej­szym znawcą w tej dziedzinie. 12 stycznia 1954 r. gen. M. Kukieł nadesłał aprobowaną przez Zarząd Polskiego Tow. Historycznego w W. Brytanii opinię w sprawie zmiany godła państwowego, która brzmi jak nastę­puje…”.

Następuje orzeczenie w całości.

Orzeczenie Zarządu

Polskiego Towarzystwa Historycznego

w Wielkiej Brytanii

Orzeczenie Zarządu Polskiego Towarzystwa Histo­rycznego w Wielkiej Brytanii, które bardzo dobrze wprowadza w sprawę i to na podstawie dokładnej oczywiście jej znajomości, brzmi:

„Kwestia, czy. ma być krzyż na koronie orła w godle państwowym sprowadza się do tego, czy korona na głowie orła jest otwarta, w kształcie obręczy uwieńczonej liliami” (jak za Piastów Jagiellonów. i dalej aż do XVIII wieku), czy też zamknięta łukami, tworzącymi płaską kopułę, z kulą u szczytu, na której umieszcza się krzyż (jak za Sasów, Stanisława Augusta i później). Na koronie otwartej nie można umieszczać krzyża, gdyż brak dla niego podstawy; wyrastałby wprost z głowy orła,, co heraldycznie nie jest dopusz­czalne.

Koroną otwartą była.korona Przemysława (na jego pieczęci majestatowej) oraz korona Władysława Łokietka, którą koronowano następnych królów aż do Stanisława Augusta. W takiej koronie wyobrażano stale tego króla — na współczesnym obrazie, na pieczęciach, na grobowcu wawelskim. Na pieczęci majestatowej Kazimierza Wielkiego i król i orzeł mają koronę otwartą. Koronę otwartą znaleziono w grobowcu króla. To samo tyczy się wizerunków, pieczęci i pomni­ków królowej Jadwigi. Jagiełły i jego następców. Dopiero Zygmunt I bywa niekiedy wyobrażany w koronie zamkniętej, ale orzeł w godle państwowym zachowuje koronę otwartą; ma ją również wielki orzeł w kaplicy zygmuntowskiej na Wawelu.

Później korona zamknięta brała górę nad otwartą w podobiznach królewskich, także na pieczęciach, ale w godle na orle pozostawała otwarta. Tylko tarcze z herbami królewskimi wieńczono zwykłe koroną zam­kniętą z krzyżem Dopiero. za Augusta II korona zamknięta zastąpiła koronę otwartą i w tej postaci utrzymała się za Stanisława Augusta, przeszła na Księstwo Warszawskie i Królestwo i przejęta została, wraz ze stanisławowskim rysunkiem orła, przez wskrze­szoną Rzeczpospolitą. Dotąd orzeł na sztandarach wojskowych i na czapkach zachował taką koronę.

Gdy w r. 1927 zastąpiono w godle państwowym ten rysunek orła dawniejszym, jagiellońskim, jedynym tego motywem była skłonność, by sięgnąć raczej do tradycji Piastów i Jagielonów, nie zaś do czasów schyłkowych Rzeczypospolitej i. dać orłowi koronę, jaką koronowali się królowie: Łokietkową, Kazimierza Wielkiego i Jadwigi.

Co się tyczy strony religijnej, godzi się zaznaczyć, że Najświętsza Panna w ołtarzu Wita Stwosza jest uwieńczona otwartą koroną, taką, jaką widzimy w dzisiejszym godle państwowym.

Przywrócenie krzyża na koronie wymagałoby przy­wrócenia orłowi korony zamkniętej, a co za tym idzie odpowiedniej zmiany w rysunku głowy orła i stylowego zestrojenia. Prostszym może wyjściem byłby powrót do .rysunku głowy orła z 1919 roku. Nie ma z punktu widzenia naukowego żadnej co do tego przeszkody, gdyby to uznano za potrzebne, jak brak również argu­mentów historycznych uzasadniających konieczność takiej zmiany.”

Ogłoszenie urzędowe tego orzeczenia, z zaznacze­niem, że „przekazano je do wiadomości Polskiego Instytutu Akcji Katolickiej w Wielkiej Brytanii i Am­basady R. P. przy Watykanie”, jest na razie ostatnim znanym krokiem w tej sprawie.

Schyłkowa?… Stanisławowska?

W tym starannie ujętym orzeczeniu Zarządu Polskiego Towarzystwa Historycznego są bodaj dwie tylko nieoczekiwane uwagi, nieistotne zresztą dla sprawy, a raczej nastrojowe niż rzeczowe:

1. nastrojowo zachęcająca (na rzecz korony bez krzyża) jest wzmianka o koronie Matki Boskiej w ołtarzu Wita Stwosza, co nie ma żadnego zgoła związku z godłami państwowymi w ogóle i zwłaszcza w wieku XV, za Stwosza, gdy nie istniało jeszcze pojęcie Matki Boskiej Królowej Korony Polskiej;

2. nastrojowo odstraszająca (również na rzecz korony bez krzyża), jest uwaga o groźbie wielce urojonej wyrastania krzyża wprost z głowy orła… lub króla.

Nie ma sprawy orła z krzyżem, jest tylko sprawa korony bez krzyża lub z krzyżem i następnie umieszcze-nie tej lub tamtej na głowie lub nad głową orła.

Ale to są usterki drobne i tylko nastrojowo zabłą­kane w zwartą budowę naukowego orzeczenia.

Jedno tylko w nim i jedyne słowo, ale ważkie, budzi wątpliwości i zastrzeżenia bardzo istotne, a mia­nowicie ujemnie brzmiące powiedzenie, że korona z krzyżem należy:

„.. .do czasów schyłkowych Rzeczypospolitej… (jak za Sasów, Stanisława Augusta i później)…”

Przewodniczący Zarządu Polskiego Towarzystwa Historycznego w Wielkiej Brytanii, gen. Marian Kukiel, w krótkim liście (Dziennik Polski” nr 69 z 22 marca 1954), użył określenia podobnej treści:

„…umieszczenie krzyża na koronie wymagałoby zmiany kształtu tej korony i powrotu od korony Piastów i Jagiellonów do korony zamkniętej stanisła­wowskiej.”

Otóż to jedno i jedyne określenie, schyłkowo-stanisławowska (a ono daje orzeczeniu więcej barwy i wyrazu niż oględniej ujęte wnioski końcowe i niesie w sobie jego wydźwięk i znaczenie) nie jest zgodne z rzeczywistością naukowo zaświadczoną i ustaloną.

Bo wieku… XVI. zwanego złotym nie bez słusznych powodów, nie można żadną miarą nazwać ani stanisła­wowskim ani schyłkowym.

A korona z krzyżem poświadczona jest już od początku wieku XVI.

Więc rzut oka na świadectwa.

Pieczęcie, pieniądze, medale

XVI w. od roku 1501.

Zabytki świadectw bezpośrednio państwowych, a więc pieczęci i monet, a także w znacznej mierze medali królewskich, zebrane są i uporządkowane ostatnio w pracach prof. Mariana Gumowskiego, na tablicach podających ich odbicie, w wydanym przez dra St. Lama dziele zbiorowym „Polska, jej dzieje i kultura”, Warszawa 1937, w szczególności dla okresu po wiek XVI włącznie w tomie I

1. Pieczęć w. kor. 1501-6

Po pieczęciach z XIV i XV wieku, od Przemysława Wielkopolskiego z r. 1295 i Łokietka od r. 1320 do 1333 (Polska, jej dz. i k. t. I. str. 153) do Kazimierza Jagiellończyka (str. 249) i Jana Olbrachta (str. 219).

z koroną bez krzyża, zjawia się od początku wieku XVI, korona z krzyżem:

1.Pieczęć wielka koronna Aleksandra (1501-1506), zachowana w kilkunastu zabytkach z tych lat, z tarczą i herbami, nakryta dużą koroną z krzyżem (str. 219, nr 9).

2.Pieczęć wielka koronna Zygmunta I Starego (1506-1548), zachowana w wielu dokumentach od 1507 do 1547, z orłem na tarczy, nakrytej koroną z krzyżem
(tom I str. 299, nr 4 i por. pieczęcie wielkie koronne Zygmunta Augusta 1548-1572 i Henryka Walezego 1573-1574, z podobnym rysunkiem orła na tarczy na­ krytej koroną z krzyżem, str. 299, nr 7 i-nr 8, oraz tak samo Stefana Batorego, 1576-1586, (tom II str. 23 nry2 i 3).

2. Pieczęć w. kor. 1507-47

Od końca wieku XVI i początku XVII, w pieczę­ciach Zygmunta III i Władysława IV krzyż jest już nie tylko na koronie nad tarczą, ale także w koronie na głowie orła w tarczy (tom II str. 59, nr 2 i nr 4).

Z monet Zygmunta I Starego i następców, koronę z krzyżem poświadczają m. in:

3a. Dukat z r. 1528 z popiersiem króla w koronie z krzyżem, a na odwrocie z tarczą i herbami (M. Gumowski, Podręcznik numizmatyki polskiej, Kraków

3a. Dukaty 1528-1533

1914, str. 175 i tabl. XXIII nr 580); dwudukat z r. 1533 z popiersiem króla w koronie z krzyżem, a na odwrocie z tarczą z herbami także pod koroną z krzyżem (tamże, nr 588).



 

3b. Szeląg z r. 1528 z S pod koroną z krzyżem (tabl. XXIV, nr 603); szóstak z r. 1528 z Zygmuntem I w koronie z krzyżem (nr 619); i inne za Zygmunta I, Zygmunta Augusta i dalej (Gumowski, tabl. XXIII i nast. Polsk. dz. i k. I, 361).

3b. Szeląg 1528, szóstak 1528

Wśród medali Zygmunta I Starego i Zygmunta Augusta (M. Gumowski: Medale Jagiellonów, Kraków 1906) koronę z krzyżem poświadczają:

4.Medal Zygmunta Starego z roku 1532, dzieło Jana z Padwy, z popiersiem króla w koronie z krzyżem, a na odwrocie z orłem w koronie bez krzyża (tabl. XVI, nr 65 i str. 63 i por. Polsk. dz. k. tom. II, str. 302, nr 2),

5.Medal Zygmunta Augusta z roku 1548, dzieło Dominika z Wenecji, z popiersiem króla i obok koroną z krzyżem, a na odwrocie z orłem także w koronie z krzyżem (tabl. XX. nr 75 i str. 78).

6.Medal Zygmunta Augusta, koło roku 1568, z popiersiem króla w koronie z krzyżem, z wyrytymi na pancerzu herbami, orłem w koronie (niewidoczne na zdjęciu czy z krzyżem czy bez) i z pogonią (tabl. XXII, nr 88 i str. 87-90 wraz z ryciną bardzo podobną z tegoż czasu).


 

4. Medal Zygmunta I, 1532


5. Medal Zygmunta Augusta, 1548

6. Medal Zygmunta Augusta, k. 1568

Ryciny XVI wieku

od roku 1519

Z rycin XVI wieku najważniejsze są oczywiście te, które znajdują się w dziełach dziejopisarzy współczes­nych, znających się na rzeczy i przywiązujących wagę do sprawy godeł państwowych.

7. Maciej Miechowita (1456-1523), w najstarszym u nas druku książki dziejopisarskiej, „Chronica Polo-norum” (Kraków, 1519-1521), doprowadzonej do śmierci króla Aleksandra w r. 1506, podaje przedstawiający go drzeworyt w koronie z krzyżem, z orłem u dołu na tarczy (Polsk. dz. i kult. I. 287; wydania 1519-1521 nie ma w Brit. Mus. w Londynie; por. Estreicher, Bibl. Polsk. i Finkel, nr 6969).

7. Miechowita, 1519




8. Marcin Kromer w „De origine et rebus gestisPolonorum” (Bazylea, wyd. 1555 i 1568) daje na karcie

. tytułowej orła w koronie z krzyżem na tarczy, nad którą też jest korona z krzyżem (Martini Cromeri, De origine…, Basileae, ex Officina Oporiniana 1568, w

British Museum 590 i. 17 i 18).

8. Kromer, 1558

 


 

 


 

 

 


 

9. Bielski, 15S4 (1597)


10. Paprocki, 1578


 

Joachima ż roku 1597, obu w Krakowie u Jakuba Sibeneychera, podaje na odwrocie tytułu orła z herbem Wazów na piersi w koronie bez krzyża, na tarczy nakrytej koroną z krzyżem (wyd. 1597 w Brit. Mus. 590. k. 15, a o wydaniu z roku 1564 mówi Estreicher: „na odwrocie tytułu orzeł polski z herbami na skrzy­dłach”, tak jak w wyd. 1597).

10. Bartosz Paprocki w pierwszym herbarzu „Gniazdo cnoty” z roku 1578 na odwrocie tytułu orła z herbem Batorego na piersi w koronie bez krzyża, nakrytej koroną z krzyżem (Gniazdo cnoty…, w Kra­kowie, z Drukarniey Andrzeja Piotrkowczyka, Roku 1578, w Brit. Mus. 9915, g. 26).

11. Sarnicki, 1587 11.

Stanisław Sarnicki w swych „Annales”, wyda jnych w roku 1587-‚w Krakowie, na karcie tytułowej podaje tarczę herbową z orłem i pogonią, nakrytą koroną z krzyżem (Stanislai Sarnicii Annales.., A. D. 1587, w Brit. Mus. 148, h. 4).


Miechowita, Kromer, Bielski, Sarnicki, Paprocki, (czyli wszyscy, bo Stryjkowski godła nie daje), w wielkich księgach, które nie są przygodnymi odrzutami pióra, lecz dziełami ich życia, to też niezgorsze… polskie towarzystwo historyczne XVI wieku.

Po 200, po 300, po 400 latach

Przegląd świadectw wskazuje zatem stanowczo i niezbicie, że korona z krzyżem nie jest z doby schył­kowej dopiero, lecz już z zarania XVI wieku, zaiste nie schyłkowego, ani nie jest stanisławowska dopiero, lecz już zygmuntowska.

Przed rozbiorami, w 200 i więcej lat po pojawieniu się korony z krzyżem w początku XVI wieku i jej coraz powszechniejszym przenoszeniu także na głowę orła, herb państwa jest ustalony tak jak podaje go najlepszy herbarz:

12. X. Kasper Niesiecki S. J., Korona Polska, Lwów 1728, stronica wstępna A, Herb Królestwa
Polskiego: orzeł w koronie z krzyżem. Po rozbiorach, w wieku XIX, korona z krzyżem (także na głowie orła) jest powszechna we wszelkim polskim użyciu godła państwowego, czego jedną z niezliczonych pamiątek jest:

13. Wydana w roku 1863, w czasie powstania, wParyżu, Pożyczka Ogólna Narodowa Polska (Polsk. dz.i kul. tom. III, str. 377), poświadczenie na tysiąc złotych, z orłem i pogonią na tarczy pod koroną z krzyżem.

Po wskrzeszeniu państwa, w roku 1919, w 400 z górą lat od pojawienia się korony z krzyżem, Sejm przej-muje tę puściznę wiekowi zachowuje jej ciągłość:

14. Wzór nr 1 do artykułu 1 Ustawy z dnia 1sierpnia 1919 o godłach i barwach Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. Ust. R. P„ nr 69 z 24 sierpnia 1919 poz. 416), ogłoszonej z podpisami Marszałka Sejmu W. Trąmpczyńskiego, Prezesa R. M. I. Paderewskiego, min.
St. Wojciechowskiego i in. (Patrz okładka)

Usunięcie krzyża z korony na głowie orła rozporzą­dzeniem grudniowym 1927, bez ustawy uchwalonej w Sejmie i w Senacie, z postanowienia i z odpowiedzial-nością ograniczonego grona władz pozamachowych w

19


 



 


 

 


 

12. Niesiecki, 1728

liczbie 15 podpisanych pod tym rozporządzeniem z 13 grudnia 1927 (Dz. Ust. R. P. 1927, nr 115, str, 1642: Prezydent R. P. I. Mościcki, prezes R. M. i Min, Spr. Wojsk. J. Piłsudski, Min. K. Bartel, Min. Spr. Wewn.


13. Pożyczka Narodowa, 1863

Sławoj Składkowski, Min. Spr. Zagr. August’ Zaleski, itd., razem 14 osób w składzie Rządu) było oczywiście bardzo nierozważną i zgoła lekkomyślną dowolnością, lekceważącą 400-letnlą ciągłości

Końcowe zdanie orzeczenia Zarządu Polskiego Towarzystwa Historycznego w „Wielkiej Brytanii, że nie ma ani przeszkód ani konieczności zmiany zarzą­dzenia z r. 1927, byłoby jednostronne bez zapytania: A czy w roku 1927 była konieczność usunięcia krzyża i przerwania ciągłości 400-letniej?

Dopiero odpowiedź na to daje właściwe wskazanie. Nawrót zaś do prawidłowego stanu rzeczy tym mocniej narzuca się świadomości narodowej polskiej, że osadzone w Polsce w r. 1944/45 rządy najazdu moskiewsko-komunistycznego usunęły z głowy orła, jako godła państwowego, także koronę, a najzacięcięj zwalczają krzyż.


 


 


 

Tysiąclecie

Czyżby zaś tu i ówdzie zapominano, ze chwila obecna to przeddzień tysiąclecia chrześcijaństwa, czyli krzyża, w Polsce?

To też wzgląd bardzo istotny i doniosły w tej sprawie. Miałażby Polska tę rocznicę nad rocznicami w swych dziejach święcić bez widniejącego od czterystu lat krzyża w godle państwowym? Myśli i uczucia polskie burzą się przeciw tej wyzywająco ponurej niedorzecz­ności.

Da Bóg, będziemy to wielkie tysiąclecie święcili w roku 1966 w wolnej Ojczyźnie, a wśród przygotowań do niego, wcale nie za wczesnych już dzisiaj, nie może braknąć w świadomości narodowej i następnie w posta-nowieniach prawodawczych tej chwały, że jest krzyż w naszym godle państwowym i że jest on odwieczny.

Rozwój dziejowy naszego godła państwowego był piękny, szlachetny, związany z prawdą naszegu bytu. Niczego białemu ptakowi nie ujął. A dodał na głowę orła koronę i krzyż: krzyż naszej wiary, krzyż naszego świata, krzyż naszej doli.

STANISŁAW STROŃSKI

* * *

Prof. Oskar Halecki za krzyżem w koronie

W -nrze 21 „Życia” z dnia 23 maja br. prof. Stanisław Stroński ogłosił niezwykle interesujący artykuł pt. „Biały Orzeł w koronie z krzyżem”, w którym starannie zebrał obfity -materiał historyczny świadczący o tym, że już od początku XVI wieku na pieczęciach, monetach i medalach, jak również na rycinach w dziełach najpoważ­niejszych historyków ówczesnych, pojawia się korona królewska nie otwarta, lecz zamknięta, to znaczy zaopatrzona w łuk, na którym umieszczony jest krzyż z jabłkiem królewskim jako podstawą.

W ten sposób prof. Stroński dodał cenne uzupełnienie do orzecze­nia Polskiego Towarzystwa Historycznego w Wielkiej Brytanii, podając równocześnie poważne argumenty, które przemawiają za przywróceniem na godle państwowym takiej właśnie korony, zgodnie z postulatem Instytutu Polskiego Akcji Katolickiej w Wielkiej Brytanii.

Uznając w całej pełni wartość badań, jakie przeprowadził prof. Stroński, muszę jednak wziąć w obronę orzeczenie Towarzystwa Historycznego. Czynię to, chociaż nie jestem jego autorem ani nawet współautorem. Porozumienie się ze mną przy jego opracowaniu w Londynie ograniczyło się ze zrozumiałych względów technicznych do

przesłania mi do opinii, dnia 13 listopada 1953 r., pierwszego, znacznie prostszego projeklu tego orzeczenia. Tekst nie nasunął ml żadnych zastrzeżeń, ale także w tekście ostatecznym, znacznie dokładniejszym, nie mogę się dopatrzeć żadnych nieoczekiwanych uwag ..nastrojowo zachęcających” na rzecz korony bez krzyża, a „nastrojowo odstręcza­jących” od korony z krzyżem.

Wzmianka o tym, że „Najświętsza Panna w ołtarzu Wita Stwosza jest uwieńczona koroną otwartą”, a więc bez krzyża, świadczy tylko o tym, że taka korona nie może wzbudzać zasadniczych zastrzeżeń religijnych. Uwaga zaś, że na koronie otwartej nie można umieszczać krzyża, gdyż dla braku podstawy wyrastałaby wprost z głowy orła (o głowie króla w orzeczeniu nie ma mowy), uzasadnia tylko wniosek koń­cowy, że przywrócenie krzyża wymaga też przywrócenia orłowi korony zamkniętej-

Najważniejszym jest jednak, że sprzeczność między danymi zgro­madzonymi przez prof. Strońskiego a wywodami historycznymi orze­czenia jest raczej pozorna. Wszak także to orzeczenie stwierdza, że< „Zygmunt I bywa niekiedy wyobrażany w koronie zamkniętej”, a sam prof. Stroński zwraca uwagę w komentarzu do reprodukowanych ilu­stracji zbiorowego dzieła p.t. „Polska, jej dzieje i kultura” (ilustracji dodanych w tym dziele do mojej własnej pracy o epoce Jagiellonów), że nawet wtedy, gdy na tarczy herbowej i na głowie królewskiej już widzimy koronę zamkniętą z krzyżem, korona na głowie orła jest je­szcze nieraz (czasem na jednej i tej samej rycinie) koroną otwartą bez Krzyża.

Autorówie orzeczenia Towarzystwa Historycznego uważają za naj­ważniejsze, jaką koroną koronowano naszych królów, ta zaś aż do Stanisława Augusta, a więc do czasów niewątpliwie „schyłkowych” była koroną Łokietka, Kazimierza Wielkiego i Jadwigi, koroną, która nie miała krzyża po prostu ze względu na swój styl, ówczesny, choć były to czasy o”‚najgłębszej chyba religijności. Słusznie też moim zdaniem orzeczenie, wspominając o rozporządzeniu z r. 1927, które powróciło do tej korony, nie dopatrywało się w tym żadnych motywów politycznych ani tym. bardziej antyreligijnych, lecz raczej chęci „do nawiązania do tradycji Piastów i Jagiellonów”.

Nauka historyczna, do której zwrócono się po opinię, nie może uzasadniać „konieczności” żadnej takiej zmiany. Zupełnie natomiast zgadzam się z prof. Strońskim i z Instytutem Polskim Akcji Katolic­kiej, którego inicjatywę on poparł i pięknie uzasadnił w swym zakoń­czeniu, że w chwili obecnej, gdy toczymy tak ciężką walkę o Krzyż-Chrystusa, przywrócenie tego świętego godła odpowiednio ustylizo–wanej koronie Orła Białego jest bezspornie słusznym postulatem iaeowy«n.

OSKAR HALECKI

* * *

List prof. Strońskiego

Bardzo wdzięczny jestem, a niewątpliwie nie ją tylko, p. prof. Oskarowi Haleckiemu za jego bezpośrednie uwagi w sprawie korony bez krzyża czy z krzyżem. Ustalają one przede wszystkim, że porozu-



 

mienie się z nim, na które powołano się w urzędowym doniesieniu -P.A.T.-icznej z 18 marca 1954, było tylko ułamkowe. Odpada możność wiązania każdego określenia w orzeczeniu Polskiego Towarzystwa Hi­storycznego w Wielkiej Brytanii z nazwiskiem i z odpowiedzialnością prol”. Haleckiego.

O orzeczeniu P.T.H. w W. Brytanii, podając je w całości, powie­działem dosłownie, że „bardzo dobrze wprowadza w sprawę i to na podstawie dokładnej oczywiście jej znajomości”, że jest „starannie ujęte”, że ma „zwartą budowę naukową”, czyli trudno uprzejmiej. Zaznaczyłem dwie w nim uwagi „nieistotne zresztą dla sprawy, a raczej nastrojowe niż rzeczowe” (o koronie Matki Boskiej Stwosza i o urojonym wbijaniu krzyża w głowę orła czy króla) jako „drobne uster­ki”, czyli trudno układniej. A jedyne „istotne” zastrzeżenie wypowie­działem i uzasadniłem przeciw „jednemu i jedynemu określeniu” ko­rony z krzyżem jako „schyłkowo-stanisławowskiej”, co nadało orze­czeniu wydźwięk przeciw koronie z krzyżem, a co jest niezgodne z rzeczywistością naukowo zaświadczoną, gdyż korona z krzyżem jest nie z doby schyłkowej, lecz z zarania XVI wieku i jest nie stanisła­wowska dopiero, lecz już zygmuntowska.

P. prof. Halecki w uwagach swych:

stwierdza pożytek uzupełnienia przeze mnie orzeczenia Pol­skiego Towarzystwa Historycznego w W. Brytanii i dodania uzasad­nień na rzecz korony z krzyżem;

pozostawia nietknięte moje jedyne istotne zastrzeżenie przeciw określeniu korony z krzyżem jako schyłkowej;

3- uznaje słuszność przywrócenia korony z krzyżem.

Oczywiście też, orzeczenie naukowe mogło o konieczności lub na korona Matki Boskiej w rzeźbie Stwosza, nie mogła budzić zastrze­żeń religijnych, ale gdy od XVI wieku pojawił się krzyż na koronie i trwał 400 lat,… usuwanie go musi budzić zastrzeżenia.

Oczywiście też, orzeczenie naukowe mogło o konieczności lub niekonieczności przywrócenia krzyża w koronie w ogóle nie mówić. Ale ono mówi, i to mówi, że nie ma konieczności takiej zmiany. W takim razie należało powiedzieć, czy była konieczność usunięcia krzyża w r. 1927.

Jakie były pobudki zmiany w 1927 r. ani słowem nie mówiłem i nadal nie mówię, bo nie wiem, podobnie jak nie wie orzeczenie P.T.H. w W. Brytanii, choć o tym mówi obronnie — (nawet w tym szczupłym gronie kilkunastu osób, które to postanowiły w r. 1927, jedni mogli mieć pobudki takie, a inni siakie) — ale to, że zerwanie w r. 1927 ciągłości 400-letnej krzyża na koronie było bardzo nierozważną 1 lekkomyślną dowolnością, mówię wyraźnie i stanowczo: trzeba naprawie.

STANISŁAW STROŃSKI


 

KORONA KORONACYJNA (ŁOKIETKA) Z KRZYŻEM

Uwagi o orzeczeniu Zarządu Polskiego Towarzy­stwa Historycznego w Wielkie] Brytanii w sprawie korony z krzyżem czy bez krzyża w naszym godle państwowym (por. ŻYCIE nr 21/361) ograniczyłem. ściśle do jednego dowodu. Wykazały one, że korona z krzyżem nie jest wcale schyłkowa, ni stanisławowska,, jak twierdzi orzeczenie, lecz zjawia się od początku wieku XVI i ma ciągłość z.góra 40Q~letnią, Usunięcie krzyża z korony w roku 1927 było przeto rażącą nie tylko prawnie, ale i naukowo, dowolnością.

Ograniczenie dowodu do tej jednej sprawy, 400-letniego istnienia krzyża na koronie, było wskazane dlatego, że w tym względzie świadectwa, z dokładnym podaniem lat od 1501, bez potrzeby domysłów, są niesporne, nieusuwalne, rozstrzygające.

Dlatego lepiej było odłożyć do osobnego omówienia, sprawę ważną, ale zrazu mniej uchwytną bezpośrednio i bardziej zawitkłaną, a mianowicie powołanie się orze­czenia Zarządu P. T. H. w W. Br., jako na koronę, otwartą bez krzyża, na:

„…koronę Władysława Łokietka, którą koronowa­no następnych królów aż do Stanisława Augusta.”

Prof. Oskar Halecki (por. ŻYCIE nr 26/366) sądzi,, że to był dla orzeczenia Zarządu P. T. H. w Wielkiej Brytanii, wzgląd najważniejszy.

Ale czy i to twierdzenie orzeczenia jest rzeczywiście ścisłe i pewne?

Orzeczenie zupełnie przeoczyło dane w tym wzglę­dzie, istniejące w naszej nauce, nie tylko w źródłach,, lecz już i w opracowaniu ściśle naukowym, od lat 50, bo od książki wybitnego w tej dziedzinie znawcy, dyrektora Muzeum Narodowego w Krakowie, Feliksa. Kopery, „Dzieje Skarbca Koronnego czyli insygniów i klejnotów koronnych Polski”, Kraków 1904, str. 261.


 


 

Zaginęła w r. 1794

Po okresie od początków XI do końca XIII wieku koronacyj niestałych i rzadkich (Bolesław Chrobry 1024/5, Mieszko II 1025, Bolesław śmiały 1076, Przemy­sław 1295, Wacław 1300, wszystkich w Gnieźnie), w którym dzieje korony są niepewne (w ten okres tu nie wchodzę), dopiero od koronacji Władysława Łokietka dokonanej przez arcybiskupa gnieźnieńskiego Janisła-wa, 20 stycznia 1320 r. w Krakowie na Wawelu, nie­przerwane istnienie tej korony jest ustalone i pewne aż do r. 1794.

Korona Łokietka była stałą koroną koronacyjną jego następców. Dwa tylko były wyjątki: Jagiełło nie mógł się nią koronować w roku 1386, gdyż król Ludwik wywiózł ją na Węgry, więc Jagiełło sprawił nową, a tamtą odzyskał dopiero w roku 1412; August III tak samo w roku 1734, gdyż zwolennicy Leszczyńskiego wywieźli ją lub w ogóle dla bezpieczeństwa wywieziono Ją z Krakowa przejściowo do Częstochowy. Nie w Krakowie lecz w Warszawie odbyły się koronacje .Stanisława leszczyńskiego w roku 1705 inną koroną i Stanisława Augusta Poniatowskiego w roku 1764 .przywiezioną na krótko koroną z Krakowa. Poza tymi wyjątkami, korona Łokietka, przechowywana na Wa­welu, trwała przez pięć blisko wieków jako koronacyjna.

Korona Łokietka zaginęła w roku 1794, gdy po niepomyślnej bitwie Kościuszki pod Szczekocinami w czerwcu Prusacy zajęli Kraków i złupili skarbiec. Snuła się później wieść, że korony tej Prusacy nie znaleźli, gdyż ją duchowni na czas ukryli i wywieźli. W sto lat później, 1894, ogłosił O. Wacław w Krakowie, jak to miało się stać i jak to korona dotrzeć miała do dominikanów w Podkamieniu, potem do Łucka, wre­szcie do Włodzimierza, gdzie jej poszukiwały władze rosyjskie w r. 1842, ale nie znalazły, bo znowu rzekomo ktoś na czas ukrył. Po odzyskaniu niepodległości, w roku 1920, były poszukiwania polskie, przedsięwzięte urzędowo przez Bronisława Gembarzewskiego, bez wyniku.

Dość, źe korona Łokietka, później przez wieki koronacyjna, zaginęła i od 160 lat nikt jej nie widział.

Rysunek się zachował

Zanim jednak korona Łokietka zaginęła w roku 1794, złożyło się tak. że Ją bardzo dokładnie narysowano i ten rysunek się zachował.

A było to tak:

Król Stanisław August, dbając o upamiętnienie w dziełach sztuki postaci i zdarzeń z dziejów ojczy­stych, powierzył też pędzlowi Bacciarelliego m. in. wykonanie obrazu przedstawiającego Bolesława Chro­brego. Ponieważ zaś Chrobry był pierwszym królem koronowanym, uważano koronę koronacyjną za jego koronę. Tak jest nazwana m.in. w spisach z r. 1609 i 1730 („Korona pierwsza złota, Bolesława Chrobrego, której ad Coronationem zażywają, nazwana Originalis, albo Privilegiata”); tak też nazywa opis przy sposobności badania skarbca przez podkomorzego sandomierskiego Ossolińskiego w roku 1633 („Najprzód powiedział dozorca, że jest jeden sklep ze czterema żelaznemi drzwiami, w którym znaleźli srogą rzecz nietoperzów. tam jest skrzyń pięć, w których najprzód korona którą Otto cesarz darował był Bolesławowi Chrobremu lat temu 600″); gdy koronę przywieziono 22 sierpnia 1764 do Warszawy na koronację Stanisława Augusta, która odbyła się 25 września, widział ją tam prymas Wład. Al. Łubieński i zapisuje to w pamiętniku pod 25’sierpnia 1764 („oglądaliśmy koronę od Ottona cesarza ze złota czystego”); podobnie przy ostatnim badaniu skarbca pod przewodnictwem Czackiego w roku 1792 („Korona złota, originalis sive privilegiata zwana, od Ottona III cesarza Bolesławowi Chrobremu dana”). Temu związaniu korony koronacyjnej z Bole­sławem Chrobrym zawdzięcza silę zachowanie jej w rysunku.

Do zamierzonego obrazu Bolesława Chrobrego dokładny rysunek korony, trudno dostępnej, wykonał Bacciarelli sam, lub może jego uczeń Piwarski. Rysu­nek, z którego współczesny J. Szeymecler (Schein-metzler) zrobił rycinę, zachował się w Muzeum Czartoryskich w Krakowie, wraz z jednoczesnym i w tym samym celu sporządzonym rysunkiem także koro­nacyjnego t.zw. Szczerbca. Na tych rysunkach oparł J. N. Sadowski swą pracę z r. 1892 o Szczerbcu, a F. Kopera swe prace z r. 1898 i 1904 o koronie.

Jest to korona… z krzyżem:

„W każdej z płyt — opisywał ją F. Kopera w r. 1904 według tego rysunku — prawie w jednej trzeciej

wysokości artysta wyciął lilię… (Z inwentarzy wiemy,że w roku 1609 było drogich kamieni, rubinów, szma­ragdów i szafirów większych 117, mniejszych 180, pereł 90)… Ponad tym wszystkim góruje wsparte na dwu obłąkach, pod kątem prostym złożonych, jabłko sym­bolizujące świat, a na nim dopiero krzyż… Klejnot niezawodnie wspaniale się świecił i mienił w tęczowych barwach; prostotą odbijał i uwydatniał się tylko gładki i skromny krzyż, panujący nad organiczną i pełną przepychu całością…”

Obecnie można opis uzupełnić przyjrzeniem się pięknemu i dokładnemu w wykonaniu rysunkowi Bacciarelliego, bardzo dostępnie, bo odbitkę — (poda­ną tutaj jako nr 1) — dano w Aleksandra Brucknera „Encyklopedii staropolskiej”, 1939, t. I, 589-590.

Ryc. 1. Rysunek M. Bacciarelliego i obraz K.J. Wernera

Obok — (jak tutaj zdjęcie nr 1) — podał Bruckner odbitkę tej korony z współczesnego również portretu. Stanisława Augusta w stroju koronacyjnym, malarza. K.J. Wernera, w całości podanego tamże, w „Enc. starop,” I ,662, w pomniejszeniu. Pod koroną na osobnej odbitce widać czoło i brwi z portretu. Portret ten, może z roku koronacji 1764, jak podaje Bruckner, potwierdza, umyślny i dokładniejszy rysunek samej korony Baccia­relliego.’

Niesporne świadectwo tego rysunku korony, nie­długo przed jej zaginięciem w roku 1794, przedstawia­ją jako koronę z krzyżem.

Od kiedy z krzyżem?

Może jednak (nasunie się myśl) właśnie dopiero za Stanisława Augusta dodano krzyż na koronie koro­nacyjnej?

Wiadomo, że po przewiezieniu korony w roku 1764 na koronację Stanisława Augusta do Warszawy tam ją przerabiano. Niemcewicz zapisał, że „Stanisław August koronowany był koroną Chrobrego, a że była za wielka, ściśniono ją i oprawiono na nowo” (Zbiór pamiętników o dawnej Polszczę” wyd. 2, Lipsk 1838 t. III, 88-9), jak opowiadano o przeróbce w tym raczej złośliwym ujęciu, że korona pierwszego króla była za wielka dla ostatniego. W rzeczywistości powiększono jąo o dziesiąty płat Kopera, str. 227) może wskutek peruki widocznej na obrazie Wernera. Dość, że prze­rabiano.

Tu jednak trzeba przeczytać dokładnie i w całości co powiedziano później, po tej przeróbce j po koronacji, we wspomnianym już sprawozdaniu badania skarbca pod przewodnictwem Czackiego w roku 1792:

„Korona złota, originalis sive privilegiata zwana, od Ottona III cesarza Bolesławowi Chrobremu dana, z dziesięciu części złożona, przy koronacji króla Stani­sława użyta i przez niego ozdobiona z przydaniem obłąka złotego i jednej części. Kamieni drogich, więk­szych i mniejszych, jako to: Rubinów, Szmaragdów. Szafirów i Pereł było w niej osadzonych sztuk 474.”

Każde słowo w tym zwięzłym opisie jesc pouczające. Skoro dodano jedną część (portio. płat), dalsze ozdo­bienie było konieczne i dlatego liczba drogich kamieni, 474, jest większa niż podawana poprzednio w spisach. Ważniejsza Jest wzmianka, że przydano obłąk złoty. Na rysunku Bacciarelliego widać dwa obłęki pod kątem prostym złożone, jak też w opisie swym stwierdza Kopera, a skoro jeden dodano, znaczy to, że jeden już był przedtem. A jeśli był obłąk na otwartej koronie, był na nim oczywiście krzyż.

Zresztą, jak niemożliwą jest rzeczą, by sprawozda­nie z roku-1792 wspominało o dodaniu jednego płata i jednego obłęku, a nie wspominało o dodaniu krzyża, gdyby go już przedtem nie było, tak też niemożliwością jest, by w ogóle takie zdarzenie po połowie XVIII wieku uszło wzmianek współczesnych.

Więc będzie to niesporne, że krzyż na Koronie koronacyjnej Łokietka i Stanisława Augusta, poświad­czony rysunkiem Bacciarelliego i obrazem Wernera, z uwzględnieniem sprawozdania Czackiego, nie zjawił się dopiero za Stanisława Augusta.

Idźmy dalej w przeszłość.

Od początku wieku XVI, i coraz powszechniej z biegiem lat, korona królewska z krzyżem w ogóle, we wszelkim użyciu, na pieczęciach, pieniądzach, wize­runkach, z godłem państwowym włącznie, jest niespor­nie poświadczona, więc czyżby to było takie proste i zrozumiałe, żeby właśnie korona koronacyjna była wtedy bez krzyża?

Obrzęd koronacyjny, naprzód naśladowany ogólnie u nas, a później od r. 1434, dla Władysława Warneń­czyka, także ustawowo spisany według wzoru Ottona I ‚z X wieku przejętego do czeskiego wzoru Karola IV z XIV wieku, był najściślej religijny i kościelny z sakramentami, z przysięgą na klęczkach i po przysiędze ż królem leżącym krzyżem, z pomazaniem.

W słynnym pontyfikale Erazma Ciołka z roku l506 — (Erazm Ciołek, 1474-1522, znakomity huma­nista, bywalec światowy, biskup płocki od roku 1503, ta nie byle kto, a jego pontyfikał to nie byle co) — jedna z czterech miniatur poświęconych obrzędowi koronacyjnemu, przedstawia króla w majestacie po koronacji. Wśród zdjęć dołączonych przez St. Kutrzebę do książeczki „Koronacje królów i królowych w Polsce” (Warszawa, 1918) jest to zdjęcie siódme (podane tutaj w zdjęciu nr 2). Król jest w koronie z krzyżem.

Mniemanie, że w takim dziele jak pontyfikał Ciołka korona koronacyjna z krzyżem nic nie znaczy, byłoby dalekie od wskazań nauki.

Istnieje zresztą wiązadło między koroną korona­cyjną w rysunku Bacciarelliego z drugiej połowy wieku XVIII, a miniaturą w pontyfikale Ciołka z początku wieku XVI. A tym wiązadłem jest… obłąk na koronie. Z rysunku Bacciarelliego i z ostatniego sprawozdania Czackiego z roku 1792 o skarbcu wiadomo niezbicie, że drugi obłąk dodano w roku 1764 na koronację Stani­sława Augusta, czyli że przedtem był tylko jeden. Otóż na koronie miniatury Ciołka jest tylko jeden obłąk, czyli korona koronacyjna przedstawiona jest tam nie. z wyobraźni czy domysłu, lecz, jak przystało w takim

Ryc. 2. Miniatura z roku 1506 (Pontyfikał Ciołka)


 

dziele, z rzeczywistości, po dwu za Ciołka koronacjach, Jana Olbrachta1492 i Aleksandra 1501.

Jednym słowem, w początku wieku XVI, właśnie gdy z królem Aleksandrem zjawia się (por. ŻYCIE nr 21/361) korona z krzyżem na pieczęci państwowej, na pieniądzach, na rycinie postaci króla u współczesnego Miechowity, również korona koronacyjna w miniaturze pontyfikatu biskupa Ciołka z roku 1506 jest koroną z krzyżem na jednym obłęku jak dotrwa poza połowę wieku XVIII.

I to jest nie tylko zrozumiałe, ale nawet jedynie zrozumiałe. Niezrozumiałe byłoby, gdyby w XVI wieku, gdy korona z krzyżem zjawia się wszędzie w użyciu państwowym, właśnie tylko korona koronacyjna, reli­gijno-kościelna, była bez krzyża. Ale to, że krzyż korony koronacyjnej,


 

poświadczony w zaraniu XVI wieku, przenosi się coraz powszechniej na koronę wszędzie, jest samo przez się zrozumiałe.

Później, w drugiej połowie XVI wieku, jest jeszcze jedno świadectwo, nie tak bezpośrednie i ważne jak w pontyfikale Ciołka, ale także godne uwagi: Aleksandra Gwagnina.

Gwagnin (Alessandro Guagnini), urodzony w We­ronie w. roku 1538, wcześnie przybył do Polski na służbę wojskową od roku 1561, znał język polski i bardzo dobrze Polskę i dzieje jej, był pisarzem w tej dziedzinie, spolszczał i umarł w Krakowie w roku 1614. W jednym ze swych dzieł (Alexandri Gwagnini… Sarmatiae Europeae Desriptio… typis Matthiae Wirz-bietae… Cracoviae 1578…. Brit. Mus. 152. h. 1) do zarysu dziejów Polski, od czasów jeszcze dawniejszych niż najdawniejsze znane, oczywiście za- Długoszem i. innymi poprzednikami, dołącza drzeworyty, przed­stawiające kolejno władców, rzecz jasna, bez wartości świadectwa współczesnego. Wśród tych postaci, w odróżnieniu od innych. Łokietek jest w koronie z krzyżem (fol. 30 vevso, podane tutaj na zdjęciu nr 3).

Drzeworyt niewspółczesny to jeszcze niekoniecznie znaczy, że we wszystkich szczegółach bezmyślny i urojony. Gwagnin mówi obok, za Długoszem, Jak widać z treści, o koronacji Łokietka w roku 1320 w Krakowie i o umieszczeniu tam na stałe korony. Za jego czasów, przed rokiem 1578, były dwie koronacje, Walezego 1574 i Batorego 1573, a nawet podaje on obszernie (fol. 52) opis obrzędu koronacyjnego. On tę koronę Łokietka mógł widzieć, podobnie jak rysownik i jak uczony drukarz Wierzbięta. A korona na głowie Łokietka, w odróżnieniu od Innych, jest kształtem podobna w tym drzeworycie do korony w dokładnym rysunku Baccia-relliego i w mniej dokładnej miniaturze pontyfikału Ciołka.

Uproszczone i często nadużywane mniemanie, jakoby dawni pisarze wszystko robili na chybi-trafi, i zganianie na ich rzekomą dowolność wszystkiego w czambuł, nie byłoby dziś bodaj wyrazem właściwych sposobów naukowej pracy.

Czy korona koronacyjna, poświadczona z krzyżem w XVI i w XVIII wieku, była kiedykolwiek przedtem bez krzyża?

Ryc. 3. Drzeworyt z r. 1578

Nie ma w poprzednich wiekach świadectwa, by była bez krzyża, ani wskazówki, że krzyż dodano kiedykolwiek, co nie uszłoby może uwagi rocznikarzy i dziej opisów, średniowieczne korony koronacyjne krajów sąsiednich, niemiecko-cesarska i węgierska św. Stefana z początku XI wieku, królewska niemiecka z XIII wieku, czeska Karola IV z XIV wieku, są wszystkie z krzyżem choć także otwarte (F. Bock: Die Kleinodien…, Wien 1864 i por. tablice barwne), co w takiej sprawie ma znaczenie walne. Nie sposób bowiem mniemać, by w tym stanie rzeczy polska korona koronacyjna w XI czy w XIV wieku była ni stąd ni zowąd bez krzyża

Droga krzyża

świadectwa, które nigdy i nigdzie nie wskazują w Polsce korony koronacyjnej bez krzyża, ale wskazuj taką koronę bez krzyża do początku XVI wieku wyłącznie, a następnie w stopniowym zaniku, w innym użyciu państwowym, kreślą same przez się drogę rozwoju.


 

Korona koronacyjna musiała być od początku u nas, jak wszędzie u sąsiadów, z krzyżem, gdyż koro­nacja (por. fr.: le sacre) była obrzędem ściśle i wybitnie religijno-kościelnym.

Przeniesienie krzyża na koronę na głowie królów w użyciu świeckim, na pieczęcie i pieniądze, na głowę lub nad głowę orła w godle państwowym, napotykało zrozumiałe, ze względu na świeckie użycie krzyża, zastrzeżenia i opory, więc tylko stopniowo dokonywało się (w dążeniu jednak również zrozumiałym do ujedno­stajnienia) upowszechnienie korony z krzyżem w ciągu wieku XVI. jak wskazały podane poprzednio (ŻYCIE nr 21/361) świadectwa.

W dużym drzeworycie wspomnianego dzieła Gwa-gnina, przedstawiającym posiedzenie Senatu (fol. 75, z którego, tu podany jest wycinek środkowy, nr 4.) król jest, w tej świeckiej czynności, w koronie z krzyżem.

Podobnie rozwija się w godle państwowym orzeł biały w koronie. Pod koniec XV wieku Długosz w swym opisie godła — (I, 560: Esć autem totius Regni Poloniae

caput et insigne generale Aąuila alba, in capite gestans coronam auream, alis extensis in longum, per lineam auream adornatis, in campo rubeo…) -~ nie wspomina o krzyżu na koronie. W sto lat później, pod koniec XVI wieku Gwagnin, w którego książce orzeł na odwrocie karty tytułowej jest w koronie bez krzyża na tarczy a tylko z koroną z krzyżem nad tarczą, jak współcześnie w księgach Bielskiego i Paprockiego (ŻYCIE nr 21/361), jednak na chorągwi wojskowej Ziemi Krakowskiej, która była też sztandarem państwowym, do opisu takiego jak u Długosza dodaje w drzeworycie (fol. 58 verso, podanym tutaj na zdjęciu nr 5) orła w koronie z’ krzyżem. A po połowie wieku XVII biskup krakowski (1657-79) Andrzej Trzebicki, podkanclerzy koronny, sprawia do skarbca katedry na Wawelu kapę korona­cyjną z orłem w koronie z krzyżem do obrzędu korona­cyjnego kościelnego (Enc. starop. I, 661-2, podaną tutaj na zdjęciu nr 6).

Droga korony z krzyżem wiodła z korony korona-

.

Ryc. 4. Drzeworyt r. 1578

cyjnej w obrzędzie religijno-kościelnym na koronę w użyciu świeckim na głowie króla, na pieczęciach pań­stwowych, w godle państwowym nad i wkrótce na głowie orła.


 

Wyniki

Na czym oparte jest twierdzenie orzeczenia Za­rządu Polskiego Towarzystwa Historycznego w W. Br., jakoby korona koronacyjna od Łokietka do Stanisława Augusta była bez krzyża?

Na niczym.

Kopera, Kutrzeba, Bruckner, we wspomnianych pracach, w ogóle nie poruszają sprawy czy korona była z krzyżem czv bez — (ma się wrażenie lub raczej pewność, że myśl o koronie koronacyjnej bez krzyża

Ryc. 5. Drzeworyt z r, 1578

 

 

Ryc. 6. Kapa koronacyjna z XVII w. ze skarbca na Waweln

w ogóle im w głowie nie postała) — ale świadectwa i zdjęcia przez nich podane ukazują koronę koronacyj­ną z krzyżem.

Oswald Balzer w swych wykładach Historii ustroju Polski (foto-masżynopis według wykładów 1911-1930 w British Museum 9476 1. 5 str’. 110-114) przyjmuje bez

zastrzeżeń koronę Łokietka według rysunku Baccia-relltego tj. z krzyżem.

Skoro zaś w orzeczeniu Zarządu Pols. Tow. Hist. w W. Br., błędne jest twierdzenie o koronie koronacyj­nej bez krzyża i błędne jest określenie korony z krzy­żem, w rzeczywistości upowszechniającej się we wszelkim użyciu od zarania XVI wieku, jako schyłko­wej, podstawy orzeczenia tam gdzie przemawiać mają przeciw koronie z krzyżem upadają i — ze względu na powagę sprawy a zarazem niewątpliwą dobrą wolę orzeczenia — będą zapewne godnie sprostowane.

STANISŁAW STROŃSKI


 

KONIEC


SPIS TREŚCI

1. Biały Orzeł w koronie z krzyżem („życie”, nr. 21/361 z 23. V. 1954)

2. Prof. Oskar Halecki za krzyżem w koronie Białego Orła („życie”, nr. 26/366 z 27. VI. 1954)

3. List Prof. Strońskiego („życie”, nr. 27/367 z 4. VII. 1954)

4. Korona koronacyjna (Łokietka) z.krzyżem („życie”, nr. 30/370 z 25. VII. 1954)

* * *


 

SPIS RYCIN

Do art. BIAŁY ORZEŁ W KORONIE Z KRZYŻEM:

Str.


 

 


 

Pożyczka Narodowa 1863 21

Godło państwowe 1919-27 na okładce

Do art. KORONA KORONACYJNA (ŁOKIETKA) Z KRZYŻEM:

Str.



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Biały Orzeł w Koronie z Krzyżem”

  1. ERWTEW Says:

    WE

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: